czwartek, 28 lutego 2013

śniegowo niestabilny Wrocław

Jeszcze tydzień temu było biało. Co tam biało - tak biało, że aż ślepotą śnieżną groziło - śnieg sypał jak szalony, na drogach warunki trudniejsze niż zwykle, ale było klimatycznie. A teraz jest szaro. Jutro zaczyna się marzec - będzie coraz jaśniej, coraz bardziej "zróżnicowanie". Rowery miejskie wrócą do gniazd :)
Ale  mam nadzieję, że jeszcze uda nam się pojechać na narty - teraz, kiedy w końcu mam wygodne buty, zaczynam zamiast pękających łydek czuć autentyczną frajdę z jazdy... Tylko czasu brak.
Domowo zaczęłam robić na drutach. Nigdy mi to nie wychodziło, bo miałam problemy z utrzymaniem stałej ścisłości oczek - raz były tak ciasne, że ledwo dawałam radę się w nie wkłuć drutem, a w następnym rzędzie znów luźne że aż brzydko. Tym razem jednak, wspomagając się świetnym kursem na intensywniekreatywna.blogspot.com wzięłam się za dzierganie ażurowej chusty. Liczę na to, że w ażurach moje nierówne rzędy będą mniej widoczne.Jeśli skończę i będzie wyglądała akceptowalnie, to może się nawet pochwalę :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz