Mamy kolejny aparat. Tradycyjną lustrzankę, do której jakimś cudem udało się zakupić kliszę. Niestety aparat nie ma paska, ale jak widać teraz ja też wstrzymuję nas w pędzie - gdy I. uwiecznia to, że ja uwieczniam ;)
i dla pewności fotografuje to samo co ja - poniżej można zobaczyć jak przy duużej dozie szczęścia będzie wyglądać zdjęcie zrobione przeze mnie na fotce powyżej :)
dlaczego czasem jesień jest najpiękniejszą porą roku...
komin dla siostry :) (niezblokowany więc wzór mało widoczny. Zrobiony z dropsowej włóczki wg wzoru z dropsowej strony: Buttercream zgodnie z kolorem ;))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz