środa, 20 listopada 2013

drutowo :)

się nie spodziewałam nawet, ale druty mnie wciągnęły - dłubię kilka rzeczy naraz i nawet ostatnio zabrałam robótkę w podróż samochodem ( byłam pasażerem - zresztą jak zawsze ;)
Mamy kolejny aparat. Tradycyjną lustrzankę, do której jakimś cudem udało się zakupić kliszę. Niestety aparat nie ma paska, ale jak widać teraz ja też wstrzymuję nas w pędzie - gdy I. uwiecznia to, że ja uwieczniam ;)

i dla pewności  fotografuje to samo co  ja - poniżej można zobaczyć jak przy duużej dozie szczęścia będzie wyglądać zdjęcie zrobione przeze mnie na fotce powyżej :)
 dlaczego czasem jesień jest najpiękniejszą porą roku...
komin dla siostry :) (niezblokowany więc wzór mało widoczny. Zrobiony z dropsowej włóczki wg wzoru z dropsowej strony: Buttercream zgodnie z kolorem ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz